Współspalanie stanowi obecnie najbardziej rozpowszechnione źródło odnawialnej energii w Polsce i odpowiada obecnie za ponad połowę zielonej energii produkowanej w naszym kraju. Jak donosi PAP, w 2011 roku wydano sumie 4,5 mld zł na dotacje zielonej energii w Polsce w postaci świadectw pochodzenia, z czego 55% przyznano za sprzedaż energii wyprodukowanej z wykorzystaniem technologii współspalania.
Tak duża popularność współspalania na polskim rynku wynika przede wszystkim ze znacznej opłacalności stosowania tej technologii z uwagi na objęcie współspalania systemem zielonych certyfikatów oraz stosunkowo tanim oraz prostym procesem dostosowania wykorzystywanych technologii do wymogów współspalania. Na uwagę zasługuje przy tym fakt, iż od lat producenci energii w Polsce mogą liczyć na dopłaty w wysokości do 460 zł za 1 MWh energii uzyskiwanej ze współspalania. Prowadzi to do sytuacji, w której stopa zwrotu takiej inwestycji znacznie przekracza zwrot z inwestycji wykorzystujących inne źródła zielonej energii.
Jak wynika z informacji podawanych przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, od 2006 roku elektrownie współspalające biomasę z węglem zarobiły w Polsce, dzięki otrzymywanemu wsparciu w postaci zielonych certyfikatów, blisko 4,5 mld zł. Należy jednakże zwrócić uwagę na fakt, iż z uwagi na zapowiedzi resortu gospodarki, pozycja współspalania na polskim rynku odnawialnych źródeł energii może w najbliższym czasie ulec znacznemu osłabieniu, a to z uwagi na planowane ograniczenie dotacji, poprzez obniżenie wartości zielonych certyfikatów dzięki wprowadzeniu odpowiedniego współczynnika korekcyjnego (w przypadku technologii współspalania oraz energetyki wodnej współczynnik ten miałby być niższy niż 1).
Planowane cięcia kosztów systemu wsparcia dla odnawialnych źródeł energii mają wynosić nawet do 1 mld zł rocznie. Na tym jednakże jeszcze nie koniec. Z zapowiedzi Departamentu Energetyki Odnawialnej w Ministerswie Gospodarki wynika, iż do roku 2020 wsparcie do współspalania biomasy ma w Polsce zniknąć całkowicie, poprzez wykluczenie współspalania z systemu zielonych certyfikatów. Takie posunięcie oznaczałoby nie tylko znaczną redukcje kosztów utrzymywania systemu wsparcia dla odnawialnych źródeł energii, ale pociągnęłoby za sobą również znaczące obniżenie przychodów wytwórców energii elektrycznej wykorzystujących technologię współspalania.